Nie dalej jak wczoraj podczas porannej wyprawy do sklepu spotkałam pewnego menelka. W niedzielny poranek z domu może mnie wyciągnąć tylko brak czarnego napoju bogów ożywiającego umysł i ciało. Tak więc przedzieram sie wraz z synem rowerzystą przez tłumy moherów zasuwające do kościoła ze smętną pobożną pieśnią na ustach w celu zakupu kawy. I nagle tłum sie rozstępuje i moim oczom ukazuje sie menelik w stanie wstępnego najebania. Nagle pada zdanie " Bo to wszystko przez tą wóde". rozglądam sie nerwowo i okazuje sie że te słowa skierowane były do mnie. W takim szoku byłam ze po powrocie zmajstrowałam smieciuchowo chlapanego skrapa ze zdjęciem mojego małżonka :)


No, dobiłam do końca, stwierdzając, że fajnie tu u Ciebie, więc zostanę na dłużej!
OdpowiedzUsuń na zawszeScrap boski, lubię takie, średnio poukładane ;)
haha boska praca:)
OdpowiedzUsuń na zawszeAha, to takie masz ze mną skojarzenia- menelik mówiący "to zła wóda była". Nie wracam do domu, idę się upić.
OdpowiedzUsuń na zawszeta praca jest boooska.....
OdpowiedzUsuń na zawszemenel inspiracją :) Kto by pomyślał :))) Świetnie wyszło :)
OdpowiedzUsuń na zawszeRewelacyjny scrap!!!
OdpowiedzUsuń na zawszeŚwietna bałaganiarska forma :D
:*