wtorek, 25 października 2011

Mistrzem Mediacji zostać.

Fajnie meić koleżanki. Jeszcze fajniej dzielić z nimi pasje. Wtedy mozna pogadac o wszystkim. Małżeństwie dzieciach pokręconej rodzinie i o mediach też. Jakis czas temu zwierzyłam sie dziewczynom że chciałabym być berdziaj medialna. Więc na urodziny dostałam cudny zestaw do mediów i art żurnal. dziś chciałam wam pokazać okładke do zurnala która sama zrobiłam z medialnego prezentu od Zuzy i Morionki i wpis do cudnego Jurnalna od czekoczyny ;)
Ale zanim zanim to wam napisze jeszcze ze ostatnio mam jakis kryzys twórczy. Tzn mam go od dłuższego czasu ale obecny trwa juz dwa tygodnie. po części spowodowany zepsuciem sie drukarki co zwaliło mi cały weekend i radość z domowego spa tylko z 3 interwencjami młodego w łazience a po części koszmarem JESIEŃ JEST. tak niestety ta okropna pora roku  zawitała jak zawsze podstępnie i niespodzianie. Mami nas ostatnim promykami słońca i cudną paletą kolorystyczną żeby dobić zimnym wiatrem i deszczem gdy nie będziemy się spodziewać. Natura co roku umiera a ja razem z nią , moja wena i siły witalne opadają jak liście i zostaje ze mnie suchy wiecheć. Ale pojawiła się nadzieja drukarka jednak działa co oznacza ze może w końcu coś tam się ruszy :)
No to lecim. Mistablesowy album ozdobiony różnościami z crafthouse, Kolaż to mój pierwszy kolaż w życiu wydziobany prawie z tego co miałam pod ręką ;)

so i would like to share with you my  media works. Made on gifts from my friends. Its a journal cover and page for second jurnal. Cover ( a nmistables album was b-day gift from my friends, the second gift was all jurnal witch clues on pages ) made witch ecoline, gesso and many other produccts from crafthouse  collage ( my first one ever) made from things on my desk



i jeszcze zdjęcie " na Jaszke " 

4 komentarze:

  1. świetny wpis i fantastyczna okładka! A z jesienią... mam dokładnie tak samo - najchętniej zapadłabym w sen i zbudziła się na wiosnę, ale już taką zrozkręconą wiosnę, gdzie słońce świeci i jest ciepło, a nie na te właśnie pare promyków słońca. Ech - nienawidzę jesieni i zimy... :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. okładka jest super :) aż nie wierzę, ze pierwszy raz za media się chwyciłaś :) Kolaż też fajny, ten fragment tła, gdzie jest coś wytłoczone jest booski :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastycznie zmiksowane, na luzie z super efektem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczny wpis i cudna okładka! Szczęśliwego żurnalowania :)

    OdpowiedzUsuń